Kempingi w pobliżu Dubrownika: jak jest naprawdę
Dubrownik leży na samym południowym krańcu wybrzeża Dalmacji, a możliwości biwakowania są tu bardziej ograniczone niż w Istrii czy w regionach Zadaru i Splitu dalej na północ. W najbliższej okolicy jest tylko kilka kempingów, ale rekompensują one niewielką liczbę świetną lokalizacją – kilka z nich położonych jest tuż nad Adriatykiem. Najlepszym wyborem jest Camping Solitudo, prowadzony przez sieć Valamar na półwyspie Babin Kuk w dzielnicy Lapad. To jedyne pole kempingowe w samym Dubrowniku: duży teren z kilkuset stanowiskami, pełnym wyposażeniem, kamienistą plażą kilka minut spacerem stąd, restauracją i regularnym autobusem (linia 6) do Starego Miasta, oddalonego o około 4 km.
Tuż poza miastem jest kilka mniejszych, rodzinnych kempingów. Camping Kate w Mlini, około 10 km na południe, to spokojny kemping na tarasach z punktem serwisowym dla kamperów i zacienionymi schodami prowadzącymi w dół do uroczej zatoki, skąd latem kursuje taksówka wodna do starego portu w Dubrowniku. Auto Camp Trsteno, położony mniej więcej 20 km na północ, tuż obok słynnego Arboretum Trsteno, to spokojny, zacieniony kemping w starym gaju oliwnym, około dziesięciu minut spacerem od morza. Na południu, w kierunku lotniska, znajduje się również Camp Kupari w Župie (około 6 km od Starego Miasta i na trasie autobusu lotniskowego), a także kilka małych kempingów w Molunacie, dalej wzdłuż wybrzeża Konavle.
Brak parkingów dla kamperów, brak swobody poruszania się
Zorientuj się w tym przed wyjazdem. W Chorwacji nie ma publicznej sieci miejsc postojowych dla kamperów ani przystanków, do jakich możesz być przyzwyczajony we Francji, Niemczech czy Włoszech. Nie ma odpowiednika francuskiego „aire de camping-car” ani niemieckiego „Stellplatz”, więc zarejestrowane kempingi są praktycznie jedynym legalnym miejscem na nocleg. Kilka gmin w głębi lądu prowadzi proste miejsca postojowe dla kamperów, ale wzdłuż ruchliwego wybrzeża Dubrownika prawie nic takiego nie znajdziesz.
W Chorwacji nie ma też prawa do swobodnego poruszania się po terenie. W przeciwieństwie do krajów skandynawskich czy Szkocji nie ma tu tradycji swobodnego biwakowania na łonie natury, a prawo nie przewiduje wyjątku dla zwykłego spania w samochodzie. Nocowanie na parkingu, poboczu drogi, plaży czy na parkingu przy autostradzie liczy się jako biwakowanie na dziko i jest nielegalne. Kontrole są surowe w popularnych miejscach turystycznych, takich jak Dubrownik, gdzie policja sprawdza popularne miejsca, a mandaty za nocleg zazwyczaj wynoszą od kilkuset euro w górę. Miejsca odpoczynku są w porządku na krótką przerwę, ale nie do spania.
Koszty i karty rabatowe
Dubrownik to jedno z droższych miejsc w Chorwacji, jeśli chodzi o kempingowanie. W szczycie sezonu letniego (lipiec i sierpień) za miejsce dla kampera dla dwóch osób z prądem trzeba liczyć się z wydatkiem około 25–55 euro za noc, przy czym większe nadmorskie kempingi plasują się w górnej części tego przedziału. Ceny znacznie spadają wiosną i jesienią, a mniejsze kempingi rodzinne, takie jak Camping Kate, wychodzą taniej niż duże ośrodki wypoczynkowe.
Warto mieć przy sobie kartę CampingCard ACSI lub ADAC CampCard. Wiele chorwackich kempingów uczestniczy w tych programach poza szczytem sezonu: ACSI oferuje stałą stawkę za noc (około 13–23 euro za dwie osoby z prądem), a karta ADAC zapewnia zniżkę procentową, większą poza sezonem. Zawsze sprawdź to na miejscu, bo najtańsze stawki zazwyczaj nie obejmują szczytu sezonu letniego.
Kiedy jechać
Większość kempingów w okolicach Dubrownika działa od początku kwietnia do końca października, a zimą jest zamknięta, więc jest to miejsce zdecydowanie sezonowe. Na przykład Camping Solitudo jest otwarty od początku kwietnia do połowy października. W lipcu i sierpniu morze jest najcieplejsze, a atmosfera najbardziej ożywiona, ale kempingi są też pełne, a ceny najwyższe, więc jeśli planujesz wyjazd w tych terminach, zarezerwuj miejsce z wyprzedzeniem.
Jeśli chcesz połączyć ciepłą pogodę, wolne miejsca i bardziej przystępne ceny, wybierz maj, czerwiec lub wrzesień. W Adriatyku można pływać jeszcze długo po sezonie szczytowym, a na kempingach i na Starym Mieście będzie znacznie mniej ludzi.